Archive | February 2015

Gabrys Lawit Traveling

Gabriel Lawit

GEAR, czyli Gabriel’s Expeditions & Adventures Rangers.



Dawno nie mieliscie ode mnie wiadomosci. Ale to nie znaczy, ze nic sie nie dzialo na froncie ekspedycji. Wrecz przeciwnie:

Ale najpierw co bedzie:

Kwiecien/Maj 2016:
Gruzja i moze Armenia.
Najpierw pare dni w Batumi. Potem dzikie gory w Swaneti. Narty. Wycieczki na nartach, butach i rakietach snieznych. A potem wiosna, cieple zrodla i dobre jedzonko.
Mozna pojechac na pierwszy tydzien, albo na dwa nastepne, albo na cale 3 tygodnie.

Sierpien 2015:
Nie wiem jeszcze: Albo rowery, albo gory, albo i jedno i drugie. Moze Slowacja? Rumunia? ALbania?

Wrzesien 2016:
Jedwabny Szlak. Kirgizja – natura tzn, gory, stepy, gorskie jeziora. A potem Uzbekistan – czyli stara kultura. Buchara, Samarkanda, Chiwa. I troche natury tez, oczywiscie. jakas pustynia, jakies rzeki, jakies gory.

Pazdziernik/Listopad 2016.
Himalaje Light.
Podczas ostatniej ekspedycji z polowe ode mnie mlodszymi uczestnikami zauwazylem, ze nie mam juz 25 lat.
Moze ktos z Was rowniez ma powyzej 25?.

Ale, do diaska. Po cholere sie spieszyc? Wiec organizuje przepiekny trekking w Nepalu – ale na “pol gwizdka”. Powoli, bez pospiechu.

Grudzien 2016
Burma, Birma, czy jak to sie nazywa teraz Maynmar. Piekny kraj, jeszcze nie zniszczony masowa turystyka. Warto zobaczyc, zanim milionony Chinczykow sie tam nie zwali.

Ktos chetny na ciekawa wycieczke w malej grupie (nie lubie tlumow – nie jestem biuro podrozy ) – prosze o mail na

Gabriel.Lawit@gmail.com

O kosztach nie pisze, ale oczywiscie jest budzet kazdej z wypraw. A dlaczego nie pisze? Bo zalezy mi na ludziach, ktorych zzera ciekawosc swiata, a nie buchalteria. Ale powiem, ze dotychczasowe wycieczki trzymaly sie budzetu – i kosztowaly czesto 1/3 ceny w biurach podrozy No, ale nikt (poza lokalsami) na tym nie zarabia.

Wiec – moze do zobaczenia na trasie?

A teraz , co bylo:

Kwiecien 2015.
Jak zapowiedzialem, trekking w Nepalu.
Musielismy jednak zmienic nieco plan, bo obfite opady sniegu zablokowaly nam niektore wysokogorskie przelecze. tydzien po opuszczeniu Nepalu – darzylo sie to straszne trzesienie ziemi. Zorganizowalem, jak umialem – pomoc znajomej wiosce.

Maj 2015
Wloczega po Kambodzy i Wietnamie. Bardzo ciekawe. Zarowno natura jak i kultura. Do Wietnamu jeszcze na pewno wroce.

NIE ODBYLA SIE WYPRAWA DO TURCJI. Ale

Sierpien 2015
Zamiast trekkingu po Karpatach – rowery w Polsce.
Biebrzanski Park Narodowy (mokradla, splyw tratwa rzeka Biebrza, Tykocin) – a Kruszyniany (Tatarzy) i wreszcie Puszcza Bialowieska.

Z powodu nadwyrezenia stawu krzyzowo-biodrowego – nie odbylo sie wejscie na Kazbek w Gruzji. Ararat tez nie wyszedl z tego samgo powodu i z powodu zamieszek w Turcji. Ale za to wyszla, i to wspaniale:

Listopad 2015:
Wycieczka do Izraela i Jordanii. Z Egiptu zrezygnowalismy z powodu sytuacji bezpieczenstwa na Synaju.
Zjezdzilismy doslownie caly Izrael – od granicy libanskiej do Eilatu. Oczywiscie, 2 tygodnie to za malo. Uczestnicy juz sie zameldowali na nastepna wycieczke. Ale za to bylismy troche w Jordanii. Aqaba i Petra. Tez za krotko. Jordania jest warta dluzszego pobytu (jesli sie lubi antyczne miejsca i egzotyke).

Grudzien 2015:
Narty w Livigno. Niestety, ze sniegiem bylo kiepsko. Ale bylo wesolo. Jako kompensacje za brak dobrych warunkow na nartach zjazdowych (pojezdzilismy, ale co to za jezdzenie po sztucznym sniegu) – pobiegalismy na biegowkach i – rowery groskie. Ale takie smieszne – FAT Bike – grubiaste opony. Jezdzi sie po skale, trawie, sniegu i lodzie. Fajna zabawa, chociaz niezupelnie latwa.

Grudzien 2015/Styczen 2016.
Zgodnie z tradycja juz – Skitury w Samotni w Karkonoszach.
Tylko ze z wycieczek na nartach – nici. Zamiast tego na butach – za to w rakach, bo oblodzone jak cholera. ALe pieknie. no i Sylwester.
Potem troche podsypali sztucznym sniegiem, wiec na kilka zjazdow wystarczylo.


 

twoje uwagi, linki, wlasne artykuly, lub wiadomosci przeslij do: webmaster@reunion68.com